Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Walentynki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Walentynki. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 16 marca 2014

Kurczak faszerowany szpinakiem i zawijany szynką parmeńską

Dobre na odświętny obiad, i na przyjęcie teściowej :) Wszystkim smakowało, i wszyscy byli zadowoleni.
Co nam potrzeba?




SKŁADNIKI:

1 kg piersi z kurczaka/indyka
świeży szpinak (lub mrożony)
czosnek
sól, pieprz, słodka papryka
masło
2 opakowania szynki parmeńskiej

KROK PO KROKU:

1) W garnuszku roztapiamy łyżkę masła, i wyciskamy 3 ząbki czosnku. Dodajemy świeży lub mrożony szpinak, i podsmażamy ok 5-10 min.
2) Piersi przekrajmy w plastry jak na roladki, i rozbijamy na cienko
3) Mięso doprawiamy pieprzem, solą i słodką papryką.
4) Nakładamy po łyżce szpinaku i zawijamy. Następnie bierzemy po jednym lub dwa plastry szynki parmeńskiej, i zwijamy rolady.
5) Roladki obsmażamy na maśle, po obu stronach i do pieca:

Zapiekamy ok 30 minut/ 180 stopni


SOS:

1) Resztka farszu ze szpinaku + zielona pietruszka + śmietanka 30% + sól, pieprz, słodka papryka + troszkę wody.
2) Wszystko razem zgotować, a następnie zblendować. Jeżeli sos jest zbyt rzadki, możemy zagęścić go mąką, a Ci co krzyczą na mąkę, niech wcinają rzadki :P
3) Całość podajemy z niezawodnymi, pieczonymi ziemniaczkami. Baby Potatoes najlepsze w tym wydaniu. Doprawione, ziołową solą, pieprzem, świeżym tymiankiem,  i szczyptą pieprzu cytrynowego, który wypuściła firma Prymat. Mega dodatek do niedzielnego obiadu i nie tylko :)





poniedziałek, 30 września 2013

Bo Mąż.... to też chłopiec.

Jak wiadomo.... dziś Dzień Chłopca. Jedni obchodzą i dobrze, inni nie obchodzą i też dobrze. Wiadomo, że najważniejsze jest to, aby o naszych Mężczyzn dbać codziennie tak, jakby mieli oni swoje wielkie święto (to samo tyczy się oczywiście Panów.... :P Dbajcie o swoje Kobiety)
Nie jestem fanką tych ,,wielkich'' świąt, no ale każda okazja jest dobra, do osłodzenia podniebienia Mojego Miłego. Praliny może nie najpiękniejsze, ale z sercem robione.... jak zawsze :)

W moim skromnym wykonaniu, Czekoladowe pralinki z nadzieniem migdałowym






SKŁADNIKI:

150g czekolady

NADZIENIE:

100g białej czekolady
1 łyżka śmietanki kremówki
1 łyżeczka likieru amaretto
4 łyżeczki zmielonych płatków migdałowych

KROK PO KROKU:

1) Do zrobienia czekoladek, potrzebujemy sylikonowej foremki do kostek lodu. Czarną czekoladę roztapiamy (ja użyłam mikrofali). Przy użyciu pędzelka rozprowadzamy warstwę czekolady po ściankach foremki. Całość wkładamy na 5 min do zamrażarki, następnie powtarzamy czynność smarując raz jeszcze te same ścianki. Całość odstawiamy do zamrażarki i zajmujemy się nadzieniem.
2) Roztapiamy białą czekoladę + śmietankę. Po rozpuszczeniu dodajemy likier amaretto + zmielone płatki owsiane i wszystko mieszamy. Nadzienie jest już gotowe.
3) Wyjmujemy foremkę nadziewamy każdą z pralinek pozostawiając miejsce na ,,zalanie'' górnej warstwy która po wyjęciu da nam spód czekoladki.
4) Całość odstawiamy do lodówki lub zamrażarki, przykryte folią i czekamy aż się zastygnie. Trwa to ok 30 minut. 











czwartek, 9 maja 2013

Jestem sobie mały miś.

Koleżanka z pracy poprosiła mnie o zrobienie misia dla Misia ;) Oczywiście zgodziłam się, i po długich namysłach, przeszukiwaniach internetowych przepisów, powstał taki oto miś. Upiekłam dwa średnie biszkopty, a jak uformowałam misia? Powycinałam nożem, a więc to od was zależy jaki kształt będzie miał wasz miś. Środek przełożyłam dżemem malinowym i masą kakaową. Futerko również zrobione z masy a dodatki z marcepanu.








Biszkopt:
Mój miś składał się z dwóch średnich biszkoptów, oto składniki na 1 biszkopt:

5 jajek (w zależności od wielkości)
szczypta soli
0,5 szklanki cukru
10 łyżek mąki
0,5 łyżeczki proszku do pieczenia


Masa: 
500ml śmietanki kremówki
1 opakowanie serka mascarpone
4 łyżki cukru pudru
2 łyżki kakao
0,5 łyżeczki ekstraktu waniliowego


KROK PO KROKU:


1) Po upieczeniu i wystudzeniu biszkoptów wytnij swojego misia. Ja pozostawiłam uformowanego misia na całą noc, by podsuszyć trochę biszkopt.
2) Połącz ze sobą wszystkie składniki na masę, i przełóż dowolnie środek misia dżemem i kremem, wygładź go również z zewnątrz (resztę masy pozostaw do wykończenia)
3) Od uszu aż po sam spód wbiłam dwie duże wykałaczki. Jest to dobry pomysł na to by być pewnym, że nasz misiek nie rozpadnie się przy transporcie z lodówki na stół.
4) Do reszty masy, która nam pozostała dodaj więcej kakao, tak, aby usztywnić masę i nadać jej odpowiednio brązowy kolor. Z masy zrobimy futerko.
5) Przy użyciu rękawa cukierniczego i ulubionej nakładki uformuj futerko.
6) Dodatki: oczka, nosek i serduszko wykonaj z kolorowego marcepanu.





No i.... kto przytuli (do talerza) misia? :)








środa, 17 kwietnia 2013

Serce Red Velvet.

Ależ mi się trafiło! Mój kolega z pracy oznajmił, że spodziewa się swojej pierwszej rocznicy w związku, jak się później okazało, to pierwsza taka jednyna. No i jakby tego było mało, zapytał czy nie zrobiłabym czegoś specjalnego, niespodziankowego i oczywiście słodkiego dla jego partnerki.

Oczywiście się zgodziłam.









Składniki na Red Velvet: 

2,5 szklanki mąki pszennej
1,5 szklanki cukru
1 łyżka kakao
1 łyżeczka soli
2 duże jajka
1,5 szklanki oleju słonecznikowego
1 szklanka maślanki
1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
1 łyżka winnego octu
1 łyżeczka sody oczyszczonej
60 ml czerwonego barwnika w płynie



1) Mąkę + kakao + sól przesiewamy do miski. Następnie dodajemy cukier i mieszamy.
2) W drugiej misce jajka lekko roztrzepujemy ( możemy użyć widelca lub rózgi) dodajemy olej + maślankę + barwnik + ekstrakt i mieszamy do momentu aż składniki się połączą (cały czas bez użycia miksera)
3) Kiedy nasze składniki są wymieszane, należy dodać składniki suche do mokrych, stopniowo i cały czas mieszając.
4) Do szklanki wlewamy ocet dodajemy sodę i szybko mieszamy. Powstanie nam piana. Pianę szybko wlewamy do ciasta i mieszamy.
5) Ciasto dzielimy na dwie równe części, i przelewamy do blach o kształcie serca. Pamiętajcie, że jeżeli posiadacie jedną blachę to mix z octu i wody dodajemy tylko do jednej części, która idzie do piekarnika. Po jej upieczeniu, dopiero teraz robimy drugi mix, dodajemy do drugiej części ciasta, która za chwilę wyląduje w piekarniku.



Pieczemy temperaturze 180 stopni/ 30 minut (do ,,suchego patyczka'') 



Po upieczeniu dwóch części, studzimy.

6) Przestudzone blaty ścinamy lekko z góry, a ścinki posłużą nam do wykonania ,,czerwonej kruszonki’’, którą na końcu udekorujemy tort.Po ścięciu, przedzielamy każdy z blatów na dwie części. Górne ścinki, oraz jeden z blatów wędruje do miski przeznaczonej na kruszonką. Przekładane będą 3 blaty.



Masa kremowa:
1 opakowanie serka mascarpone
500ml śmietanki kremówki
0,5 szklanki cukru pudru
2 łyżeczki ekstraktu z wanilii



7) Śmietankę + cukier puder + ekstrakt ubijamy na sztywno, następnie stopniowo dodajemy serek mascarpone cały czas miksując. Masa powinna być sztywna, nielejąca.
8) Ciasto przekładamy kremem, boki i wierzch również. Następnie tworzymy ze ścinków kruszonkę i ozdabiamy ciasto.

INNE:  Serduszka, którymi ozdobiłam mój tort wykonane są z marcepanu i umocowane na wykałaczkach. Do tego kilka ozdób i gotowe. To od waz zależy jak ozdobicie swój Red Velvet.






Do prezentu dołożyłam jeszcze mały bukiecik z serduszkowych ,,biscuits pops''. Czyli lizaków zrobionych z miksu na ciasteczka. Ale to już pokażę następnym razem :)

środa, 20 marca 2013

Z uczuciem.

Niedawno znalazłam w internecie bardzo milutki pomysł na śniadanie dla naszej drugiej połóweczki :)
Wiecie co można zrobić z parówek i jajek?
A no takie cudo:



Chyba nie trzeba za dużo mówić? Wszystko jasne na załączonym obrazku. Potrzebujemy parówki, jajka, wykałaczki no i przyprawy.

KROK PO KROKU:
1) Parówki przecinamy na pól (nie do końca z jednej strony) Spinamy wykałaczką i wrzucamy na patelnię.
2) Do podsmażonych serduszek wlewamy doprawione i roztrzepane jajka. Podsmażamy z dwóch stron i śniadanie gotowe.


Smacznego :)

poniedziałek, 11 lutego 2013

Walentynkowe cukrowe confetti.

Nie sądziłam, że można wpaść na tak fajny pomysł. Podziwiam autorkę bloga i oczywiście stawiam czoła jej pomysłom. Walentynkowy Cake Pops, i domowa cukrowa posypka. Jak post niżej, to zasługa ogromnej wyobraźni, Pani z:
http://wypiekizpasja.blox.pl/tagi_b/13243/Walentynki.html
Zapraszam serdecznie na ten blog, gdzie można również zapoznać się z filmikiem instruktażowym jak wykonać cukrową posypkę.




Składniki:

Białko jajka kurzego
cukier puder
barwnik spożywczy (czerwony)


 KROK PO KROKU:

1) Do lekko roztrzepanego białka dodawać stopniowo cukier aż do uzyskania gęstej masy. Ucierać (nie ubijać) kilka minut aż lukier stanie się gładki. Konkretne proporcje cukru pudru nie są podane ponieważ, wszystko zależne jest od… wielkości białka J
2) Na koniec dodać ostrożnie barwnik.
3) Do formowania serduszek użyć zwykłego woreczka śniadaniowego, odcinając jeden jego róg (trzeba utworzyć taki niby ,,rękaw cukierniczy’’)
4) Serduszka formować na papierze do pieczenia, i pozostawić do wysuszenia na ok. godzinę
5) Serduszka zbieramy, używamy, a co pozostanie przechowujemy w pojemniczku :)








Walentynkowe cake popsy.

Walentynki za pasem, a więc nie może obejść się bez pełnych miłości i słodkości podarków. Świetnym pomysłem na słodki prezent dla waszej drugiej połówki są Cake popsy. Pomysł zaczerpnięty i lekko zmodyfikowany z bardzo sympatycznego bloga, podaje link:
http://wypiekizpasja.blox.pl/2012/02/Walentynkowe-Cake-Popsy.html
i pozdrawiam autorkę :)






Składniki:

Okruszki ciasta (u mnie Red Velvet cake)
4-5 łyżek mascarpone
Tabliczka czekolady
łyżka masła
walentynkowe cukrowe confetti
patyczki do lizaków lub szaszłyków

KROK PO KROKU:

1) Upiekłam Red Velvet Cake z połowy składników, wystudziłam i pokruszyłam.
2) Okruszki mieszamy z mascarpone (mascarpone dodajemy powoli do uzyskania zwartego, łatwo formującego się ciasta)
3) Formujemy nieduże serduszka lub kuleczki (przede wszystkim niezbyt ciężkie)
4) Czekoladę roztapiamy w kąpieli wodnej lub mikrofali, z łyżką masła.
5) Patyczek lekko moczymy w czekoladzie, wsuwamy go w dół serduszka do ok. połowy jego wysokości. Moczymy resztę całości w czekoladzie. Od razu posypujemy posypką cukrową.
6) Odstawiamy do lodówki, by czekolada się zastygła.

Z reszty ciasta można zrobić inne mniejsze Cake Popsy :)



Lizaki przechowywamy w lodówce :)




środa, 6 lutego 2013

Tort Dominiki, różowy i truskawkowy.

Tort był niespodzianką urodzinową jakiś czas temu, i nie został po nim nawet okruszek. Kiedyś wydawało mi się, że ciasta i torty wykonane na barwnikach spożywczych, nie mogą być aż tak dobre no bo przecież to chemia.... Jednak i Red Velvet Cake, i ten tort i pewnie znajdzie się jeszcze wiele wiele innych, są na prawdę godnym przykładem do tego, aby zaprzeczyć takiemu myśleniu.
Myślę, że na nadchodzący Dzień Walentynkowy też by się nadał. To co Panowie? Może sprawicie taki torcik swoim Panią? :P




Składniki:

Biszkopt:

7 jaj (oddzielamy żółtka od białek)
14 łyżek mąki
1/2 szkl cukru
2 łyżeczki proszku do pieczenia

Dlaczego 14 łyżek mąki?
Jak mówi moja mama, a zna się na tym: ,,Jeśli robisz biszkopt na tort, to na każde jedno jajko idą dwie łyżki mąki, w przypadku rolady jedno jajko to jedna łyżka mąki''. Ot i cała filozofia Panie i Panowie! :)

KROK PO KROKU:

1) Oddzielamy żółtka od białek.
2) Mąkę i proszek do pieczenia przesiewamy do miseczki.
3) Białka zaczynamy ubijać na wysokich obrotach miksera, kiedy zacznie pojawiać się piana, dodajemy powoli cukier. Białka muszą być ubite na sztywną masę.
4) Następnie zwalniam obroty miksera na najmniejsze i dodaje żółtka, bardzo ostrożnie tak, żeby piana nam nie opadła.
5) Ostatni krok to mąka połączona z proszkiem do pieczenia. Nigdy nie używam miksera kiedy ją dodaje, lepsza jest plastikowa łopatka lub chociaż drewniana łyżka. Powoli i delikatnie dodaje po trochę mąki, mieszając z góry na dół, głębokimi ruchami, wpuszczając powietrze do ciasta.
6) Spód tortownicy wykładam papierem a boki smaruje kroplą oliwy. Masę na biszkopt przelewam do środka i piekę w piekarniku wcześniej nagrzanym do 175 stopni.

Pieczemy w 175 stopniach/ ok 30 minut.

7) Biszkopt studzimy a następnie przedzielamy na 3 części.

Nasączenie:
Biszkopt nasączyłam wodą wymieszaną z aromatem truskawkowym, ale równie dobrze, możemy użyć wody z cytryną. Też dobra! :)

Masa do przełożenia biszkoptów:

500 ml śmietanki kremówki
4 łyżki cukru pudru
dżem truskawkowy

8) Śmietankę ubijamy na wysokich obrotach, dodając cukier puder. Śmietanka powinna być sztywno ubita.


Krem maślany (swiss meringue buttercream):

460 g masła, w temperaturze pokojowej, pokrojonego na małe kawałki
6 białek
1,5 szklanki cukru
szczypta soli
1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
odrobina barwnika różowego lub czerwonego

9) Białka wrzucamy do misy dodajemy sól i cukier. Misę ustawiamy nad kąpielą wodną. Cały czas podgrzewając, mieszamy rózgą lub widelcem, tak długo, aż cukier w białku całkowicie się rozpuści (najlepiej upewnić się rozcierając pomiędzy palcami masę, nie powinno być wyczuwalnych ziarenek cukru). Odstawiamy do lekkiego przestudzenia.
10) Po przestudzeniu białka z cukrem ubijamy dokładnie w mikserze, aż masa będzie bardzo gęsta, (a beza zimna).
11) Zmieniamy końcówkę miksera na mieszającą. I kawałek po kawałku dodajemy masło, cały czas miksując. Po pewnym czasie masa zrobi się rzadsza i będzie wyglądała na zwarzoną. Nie ma czym się przejmować, to znak, że wszystko jest tak jak być powinno. Dalej miksujemy, aż krem wyraźnie zgęstnieje. 12) Dodajemy ekstrakt z wanilii, lub jaki wolicie (ja z racji tego, że chciałam aby tort był truskawkowy użyłam aromatu truskawkowego), odrobinę barwnika i miksujemy. Gotowa masa będzie charakterystycznie 'mlaskała' o ścianki miksera.

Wykonanie tortu

1) Na paterze umieszczamy pierwszy spód biszkoptu, nasączamy go, przekładamy dżemem truskawkowym i śmietaną, następnie przykrywamy go drugim spodem biszkoptowym, sączymy przekładamy śmietaną i kładziemy ostatni spód biszkoptu.
2) Część maślanego kremu wykorzystujemy do wysmarowania wierzchu i boków tortu.
3) Krem przekładamy do rękawa cukierniczego z końcówką w kształcie ostrej łezki (Wilton nr 104)
4) Trzymamy rękaw cukierniczy w pozycji pionowej, z ostrą końcówką skierowaną ku Wam, a okrągłą ku ciastu - wyciskamy. Po udekorowaniu boków ozdabiamy również wierzch tortu. Możecie użyć innej końcówki i ozdobić tort inaczej. Jeśli macie inne pomysły na wykorzystanie masy, zróbcie to po swojemu! :)

Tort schładzamy w lodówce. 





Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...