Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kuchnie Świata. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kuchnie Świata. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 16 marca 2014

Kurczak faszerowany szpinakiem i zawijany szynką parmeńską

Dobre na odświętny obiad, i na przyjęcie teściowej :) Wszystkim smakowało, i wszyscy byli zadowoleni.
Co nam potrzeba?




SKŁADNIKI:

1 kg piersi z kurczaka/indyka
świeży szpinak (lub mrożony)
czosnek
sól, pieprz, słodka papryka
masło
2 opakowania szynki parmeńskiej

KROK PO KROKU:

1) W garnuszku roztapiamy łyżkę masła, i wyciskamy 3 ząbki czosnku. Dodajemy świeży lub mrożony szpinak, i podsmażamy ok 5-10 min.
2) Piersi przekrajmy w plastry jak na roladki, i rozbijamy na cienko
3) Mięso doprawiamy pieprzem, solą i słodką papryką.
4) Nakładamy po łyżce szpinaku i zawijamy. Następnie bierzemy po jednym lub dwa plastry szynki parmeńskiej, i zwijamy rolady.
5) Roladki obsmażamy na maśle, po obu stronach i do pieca:

Zapiekamy ok 30 minut/ 180 stopni


SOS:

1) Resztka farszu ze szpinaku + zielona pietruszka + śmietanka 30% + sól, pieprz, słodka papryka + troszkę wody.
2) Wszystko razem zgotować, a następnie zblendować. Jeżeli sos jest zbyt rzadki, możemy zagęścić go mąką, a Ci co krzyczą na mąkę, niech wcinają rzadki :P
3) Całość podajemy z niezawodnymi, pieczonymi ziemniaczkami. Baby Potatoes najlepsze w tym wydaniu. Doprawione, ziołową solą, pieprzem, świeżym tymiankiem,  i szczyptą pieprzu cytrynowego, który wypuściła firma Prymat. Mega dodatek do niedzielnego obiadu i nie tylko :)





środa, 23 października 2013

Tajski deser: Thai Mango Sticky Rice.

Na dziś coś, o co Mój Mąż prosił od dawna a ja nie szczególnie.







 Oryginalny Sticky Rice po raz pierwszy jadłam w Tajlandii, i szczerze wam powiem, że był obrzydliwy.....


 


Zdjęcia powyżej dowodem, gdyby ktoś nie dowierzał. 
Był na prawdę najbardziej okropnym deserem jakim jadłam. Gdyby teraz dano mi do wyboru Tajski 
Sticky Rice lub chrupiącego robaka.... chyba wybrałabym robaka. No ale Kucharka nie byłaby Kucharką gdyby nie stawiała czoła wyzwaniom. Patrząc na to z biegiem czasu, może była to wina mango.... osobiście nie lubię tego owocu, i to bardzo. A więc co zrobić żeby Sticky Rice był zjadliwy....np. dla mnie? 
Mimo tego, że nie jesteśmy w Tajlandii to w naszej kuchni zrobiło się dziś bardzo Tajsko, i smacznie. Kuchnia tajska jest bardzo oryginalna, i pomimo tego, że na początku się jej bałam.... odnalazłam w niej swoje smaki. Jednak Sticky Rice zamierzam robić jedynie w domu.... zdecydowanie! 
Oto jak przygotowałam Sticky Rice:

SKŁADNIKI:

400g glutinous rice (ryż kleisty), sweet rice lub jaśminowego ryżu.
woda
400g mleka kokosowego (puszka)
115g cukru
0,5 łyżeczki soli

Mango pure:
1 mango
2 łyżki wody
1 łyżka cukru
0,5 łyżeczki imbiru



KROK PO KROKU:

1) Ryż gotować w wodzie aż do momentu wchłonięcia całej wody. Wody powinno być tyle by przykryć cały ryż. Następnie garnek odstawić z palnika.
2) W drugim garnuszku połączyć mleko kokosowe + sól + cukier i zagotować. Następnie zalać wrzącym mlekiem odstawiony ryż. Mieszamy wszystko i zostawiamy na 30 minut pod przykryciem.
3) Mango obieramy i kroimy w kostkę. W rondelku rozgrzewamy 2 łyżki wody, i 1 łyżkę cukru a następnie dodajemy pokrojone mango. Dusimy ok 5-7 minut.
4) Kiedy mango zmięknie, zdejmujemy rondel z ognia i blendujemy (nie koniecznie dokładnie). Stawiamy na ogień i dodajemy 0,5 łyżeczki imbiru. Wszystko pozostawiamy na niecałe 5 minut na ogniu.

Potem już tylko podajemy. Smakuje dobrze zarówno ciepły i zimny :)









Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...